Kategoria wpisu: inspiracje
Kategoria wpisu: inspiracje
Kategoria wpisu: inspiracje
…właśnie wróciliśmy z weekendowego wyjazdu do Rzymu…Pierwsze to moje spotkanie z tym miastem i z Rzymianami, którzy ponad własne miasto, modę, jedzenie i samochody kochają już tylko siebie. Ubierają się w najlepszych domach mody, a najlepsze domy mody ubierają chyba tylko Rzymian /w takiej masie…oczywiście/. Gdyby nie było mi dane oglądać Rzymu…nie wiedziałabym, iż Jackson Pollock stał się inspiracją dla połowy modnego świata kreacji i ciucha. Moja czujność została uśpiona przez pluralizm trendów, tu black&white…a tu surreal albo masakrrrrr…Trend action painting jest tak bardzo wiosenny, super kolorowy i pobudza moją wyobraźnię…co prawda kubły z farbą na witrynach w i sklepach możnabyło widzieć już dwa lata temu…jednak wielcy krawcy, uczynili z niego prawdziwy kunszt…
W dniach 16-18 styczeń 2008 odbyły się po raz szósty barcelońskie targi Bread&Butter. Każda następna edycja B&B cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Rekordowy wynik odwiedzających padł w tym roku. Okazuje się, iż Fiera de Barecolna odwiedziło ponad 99,500 tys. osób. Największy wzrost odnotowano wśród gości ze Skandynawii…Czyżby kompleks północy? Nie bez przyczyny targi B&B, dwa lata temu na dobre przeprowadziły się z Berlina do Barcelony. W Barcelonie jest cieplej, goręcej i bardziej hot, życie nie przestaje tętnić nawet na chwilę, a okazji do świętowania podczas co sezonowych targów jest cała masa. Obserwując tegoroczne zainteresowanie targami Bread&Butter, nie można oprzeć się wrażeniu, iż w dobie Internetu i kontaktów online, fizyczne spotykanie ludzi, przedmiotów, obcowanie ze społecznością skupioną wokół wspólnego tematu jest wyjątkowo pożądane.
Kompletny artykuł ukaże się juz niedługo www.rzeczy.net. Zapraszam.

Targi odbywające się w środku zimy 2007/08, dedykowane były zimie 2008/09, aczkolwiek to, co z reguły pokazuje się na przyszłość wchodzi w codzienność od zaraz…A przy najmniej wśród ludzi z branży. Tegoroczne B&B obrało sobie za hasło przewodnie: „KING SIZE”. I faktycznie, tj. wspomniałam, targi przerosły oczekiwania. Zorganizowane z ogromnym rozmachem, jak mówi organizator Karl-Heinz Müller – ”…były perfekcyjne”. Oprawa graficzna oraz aranżacja, jak zwykle, doskonałe zaprojektowane. W tym roku, ku zdziwieniu rzeszy odwiedzających, czerń była wszechogarniająca. Czarne namioty, czarne meloniki, czarne siedziska… Dla kontrastu jasność barcelońskiego słońca oraz połyskujące złotem „targowe” torby, przypominające olbrzymie paczki papierosów. Połączenie czerni, bieli, złota i purpury, to oczywiście iście królewski zestaw, wszystko jednak osnute dymem spod melonika, - czyli - surrealizm i eklektyzm. Kontrastowa graficzność tych zestawień może również zapowiadać tendencje popartowskie, które ożywają za każdym razem, kiedy ożywa kolor. A kolor powraca. Na początku w trendach dla najodważniejszego odbiorcy, – czyli w temacie - streetwearu. Rave`owe zapożyczenia, neonowych kolorów nadal są w poczekalni, ich kolej już za chwilę.


Kategoria wpisu: inspiracje
32-latek!. Jego fotografie są dla mnie objawienie, miksem współczesnej sztuki i profesjonalnej komercji. Erwan Frotin ukończył elitarną ECAL w Lozannie w Szwajcarii w 2002 . Jego charakterystyczne fotografie roślinek mutantów znane są na całym świecie. Erwin wykonuje modele, po czym fotografuje w świetle chrakterystycznym dla sesji modowych. Może własnie dlatego…został zauważony przez wydawców dizjnerskich oraz modowych pism. Swoją współpracę z ta branżą rozpoczął od sesji dla francuskiego Vogue`a. Lista tytułów magazynów, dla których pracował jest bardzo długa: Vogue, Wallpaper, The New York Times Magazine, Another Man, Liberation, House&Garden, Intersecion, Danzed nad Confused. Klienci dla, których zrobił reklamówki to min.: Asprey, Hermès, Bergdorf Goodman, Louis Vuitton, Tsumori Chisato, Sketch.
sesja fotograficzna dla Wallpaper`a listopad 2005
Osobiście ukochałam go z sesji dla Wallpaper`a, których towarzyszyła mu w stylizacji Franceline Prat. Frotin, jest bezkonkurencyjny w fotografii makro - jego wyjątkowość tkwi w tym, iż nawet w najmiejszym szczególe potrafi znaleźć treść. Jego światło, surrealistyczne, pozwala zapomnieć o skali przedmiotu o jego funkcji, roli. To co charakteryzuje współczesną sztukę to maniakalne poszukiwanie nowych treści dla starych wartości -to własnie tkwi w fotografii Frotina, stąd tak bardzo jest ukochany przez projektantów. To nieskazitelne połączenie kunsztu oraz artu otwiera drzwi do każdego wydawnictwa. Zresztą fotograf zrzeszony jest również w agencji twórców pracujących tylko dla najlepszych, jest to art+commerce: www.artandcommerce.com
Erwan Frotin gościł kiedyś w Polsce w 2003 roku przy okazji wystawy w Krakowie, obecnie jego prace można zobaczyć w Hyeres we Francji www.villanoailles-hyeres.com/

…jeśli wam mało to zapraszam: http://www.lecentreculturelfrancaisdemilan.it/textes/blanc/Defi-fantastique/erwan_frotin_presse.pdf










